piątek, 5 sierpnia 2016

A tak mieszkaliśmy...

w Wierzchowicach w Rumianym Jabłuszku


Miejsce cudowne do odpoczynku, święty spokój. Całe piętro do dyspozycji gości, kuchnia, taras i duuża jadalnia. Pełna swoboda. I widzę że załapał się nawet nasz środek transportu...

6 komentarzy:

  1. wspaniała kwatera! Wypoczęłaś? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Ten bluszcz (?) nadaje niesamowitej magii temu domowi! Nie mogę się napatrzeć :)

    a te hamaki... oj chciałabym się tak pobujać!

    OdpowiedzUsuń