środa, 19 lipca 2017

Wakacje ... dzień 4

Kolejny dzień to podróż do Tykocina. Najpierw Synagoga. Zwiedzanie z przewodnikiem ponad 2 godziny (warte każdych pieniędzy). W ogóle sobie nie wyobrażam żeby tam wejść bez przewodnika.



Czas uciekał więc podjechaliśmy do Choroszczy do Muzeum Wnętrz Pałacowych (bo mielismy umowionego przewodnika)


No i wróciliśmy do Tykocina żeby zobaczyć zamek.


I żeby zjeść coś żydowskiego

1. Cymes


2. Kreplech


3.Kugel


Były jeszcze hamantasze ale niestety nie ma zdjęć... ;(

wtorek, 18 lipca 2017

Wakacje ... dzień 3

W strugach deszczu zaczęliśmy zwiedzać Białystok. Najpierw biegiem do Muzeum Wojska Polskiego.


I stamtąd tup tup do Muzeum Historii Medycyny i Farmacji, a że musielismy czekać prawie dwie godziny :( to w przerwach miedzy jednym deszczem a drugim mogłam obfocic Pałac Branickich (i ogrody!!!).


Padało i padało to przebiegliśmy się jeszcze do Kościoła Farnego (nie planowanego), bo tam bliziutko mieliśmy też samochód. Nie pamiętam kiedy tak zmokłam. Podjechaliśmy żeby coś zjeść (bo iść się niestety nie dało). A że do Ratusza gdzie znajduje się Muzeum Podlaskie było kilka kroków to też tam zaszliśmy (a nie planowalimy). I... byłam bardzo mile zaskoczona przepiękną wystawą malarstwa (konieczniec prosić o audioprzewodnik).

I coś na co czekałam - Cerkiew Hagia Sophia

niedziela, 16 lipca 2017

Wakacje...dzień 2

Z samego rana ruszyliśmy w drogę... na Świętą Górę Grabarkę. Podjechaliśmy pod samiutkie schody.

Krzyże robią wrażenie. Myślę że zawsze i na każdym.


I jeszcze jedna atrakcja. Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Wersja z przewodnikiem - 2,5 godz


I coś w czym się zakochałam...